Bałagan o wiaty przystankowe w Białymstoku

Przedłużenie ulicy Piastowskiej w Białymstoku zostało oddane do użytku kilka tygodni temu, po zamknięciu skrzyżowania ul. Andersa, 27 Lipca i Wasilkowskiej puszczono tam wszystkie autobusy jeżdżące w kierunku Supraśla i Wasilkowa. Zabrakło tylko wiat dla pasażerów.

Autobusy po nowym fragmencie ul. Piastowskiej  jeżdżą dokładnie od 7 lipca. Skierowano tam aż siedem linii, które do tej pory jeździły w rejonie, gdzie trwa przebudowa odcinka trasy generalskiej.  Sama ulica została otwarta z pompą jeszcze wcześniej, ale bez istotnego z punktu widzenia użytkowników elementu – blisko 10 wiat przystankowych, po dwóch stronach ulicy. Ustawiono tam tylko słupki z rozkładami jazdy, nie było natomiast gdzie usiąść. Zwłaszcza w upalne dni mieszkańcy narzekali, że ogołocone zupełnie z drzew miejsce, odgrodzone ekranami, sprawia, że kilka minut oczekiwania na autobus staje się męczarnią.

Za ustawienie wiat w tym przypadku odpowiada Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich w magistracie, który realizował całą przebudowę. A konkretnie wybrany do tego zadania wykonawca – firma MIPA.

– W ciągu tygodnia wiaty będą już zamontowane. Wykonawca spóźnił się z ich dostawą i poniesie z tego powodu konsekwencje – tłumaczy, zastępca dyrektora ZDIM.