Bełżyce na Puławach czekają na przystanek autobusowy z prawdziwego zdarzenia

W ubiegłym roku PKS pozbył się budynku dworca.  Dla pasażerów został tutaj tylko słupek przystankowy bez żadnej wiaty, więc na autobus trzeba czekać pod chmurką.

Ale to nie wina przewoźnika. – PKS korzysta z tego terenu tylko na zasadzie użyczenia. Pytanie o wiaty przystankowe należy kierować do miasta – tłumaczy kierownik przewozów PKS w Puławach.

Okazuje się, że miasto chciało zbudować zatokę autobusową naprzeciwko obecnego przystanku autobusowego. – Ale Zarząd Dróg Wojewódzkich zaopiniował ten pomysł negatywnie. Zarządca drogi będzie się jeszcze konsultował w tej sprawie z policją. Jeśli ostateczna opinia będzie negatywna, to tymczasowo w miejsce obecnego przystanku postawimy dwie wiaty, żeby pasażerowie nie czekali pod gołym niebem.

Burmistrz Bełżyc ma jednak nadzieje, że wiaty staną jeszcze w te wakacje.  Miejmy więc nadzieje, że tak więc się stanie i pasażerowie doczekają się normalnego przystanku.