Kolejna wiata autobusowa ogrodzona, tym razem barierką.

Jak polska długa i szeroka można było sądzić, że drugiego tak kuriozalnego przypadku ogrodzenia przystanku autobusowego jak to we wsi pod Prudnikiem nie doczekamy. Nic bardziej mylnego, bo we wsi Dąbrówki Breńskie pod Tarnowem zdarzył się jeszcze ciekawszy przypadek.

Brzydka blaszana wiata autobusowa została ogrodzona metalową barierką dokładnie tak, że utrudnia ona przejście do autobusu. Jeśli podróżny pod nią czeka musi ogrodzenie najpierw obejść, aby skorzystać z komunikacji. Pikanterii dodaje fakt, że obok niej po tej stronie barier nie ma tylko wokoło wiaty.

Jak się okazuje nie jest ona ze względu na bezpieczeństwo oczekujących, tylko pojazdów, gdyż obok wiaty biegnie potok i bariera ma chronić przed wpadnięciem do niego pojazdów. Szkoda tylko, że nikt przed jej ustawieniem nie pomyślał o wcześniejszym przeniesieniu wiaty przystankowej. Poza tym, pojazd nie wpadł by do tego potoku, bo zatrzymałby się na wiacie… Chyba, że to taki element promocji, bo faktycznie o wsi stało się z tego powodu bardzo głośno.

 p.s. wiata przystankowa zostanie jak wynika z deklaracji urzędników jednak przeniesiona, a żarty i śmiech z sytuacji wyjdą po prostu wszystkim na zdrowie.