Kraków likwiduje „nierentowne” przystanki autobusowe

Zlikwidowane przystanki autobusowe w osiedlu Kozłówka w Krakowie można nazwać dramatem mieszkańców osiedla.  Emeryci i renciści zostali niemal odcięci od świata. Zlikwidowano kursujące przez osiedle linie autobusowe, zniknęły przystanki, a starsze osoby muszą pokonywać setki metrów, by skorzystać z komunikacji miejskiej.

Urzędnicy stwierdzili, że jest on niepotrzebny, tak samo jak dwa pozostałe, wycofane wcześniej. Tymczasem przystanek jest tutaj niezbędny! Mieszkańcy osiedla to głownie renciści i emeryci, dla których przystanek ten był jedyną możliwością dojechania do miasta.

Przystanek funkcjonował Na Kozłówce od czasu powstania osiedla, czyli od lat 70-tych. Tyle czasu służył mieszkańcom, ale nagle zaczął przeszkadzać. Cierpią na tym ludzie starsi, którymi nikt się nie przejmuje. Na osiedlu jest równieź przychodnia, co jest dodatkowym argumentem za przywróceniem autobusu.- Matki z dziećmi na rękach i chorzy pacjenci szpitala ledwo toczą się pod górę.

Co na to urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu? Twierdzą, że likwidacja przystanków i linii autobusowych, to wina kryzysu i uszczuplenia budżetu.  Czy aby na pewno?