Najpierw Warszawa, a teraz Moskwa inwestuje w nowe przystanki autobusowe.

Na ulicach Warszawy pojawiła się już ok. połowa z nowych wiat przystankowych wyłonionych w drodze konkursu, a wykonywanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego przez firmę reklamową AMS. Budziły one już wielokrotnie zainteresowanie i kontrowersje, a to z powodu ukośnych ławek zwanych „podpupnikami” mających eliminować bezdomnych śpiących w tych miejscach lub też wytykanych przez internałtów wad konstrukcyjnych.

Niestety jak się okazało nie chronią one zgodnie z oczekiwaniami przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi np. z powodu wolnej przestrzeni między dachem, a tylnymi ściankami wiat. Mają za to poza gablotami reklamowymi, które jak wiadomo mają się przysłużyć dla firmy, która wzięła na siebie ich wykonanie i obsługę być wyposażone w kody QR, NTFC oraz w niektórych lokalizacjach w WIFI. Są też bez wątpienia bardzo estetyczne.

Nowe przystanki w Moskwie Źródło fot. twitter

I właśnie owe WIFI jest elementem wspólnymi z nowymi wiatami przystankowymi, które mają pojawić się w stolicy Rosji. Efektownie zaprojektowane przez brytyjskich architektów przystanki autobusowe dla Moskwy mogą się podobać. Zdecydowanie konstrukcyjnie różnię od swoich koleżanek z Warszawy. Nie będzie ich jednak tak dużo jak w naszej stolicy, bo „zaledwie” 181. Co ciekawe mają być wyposażone również w bardzo użyteczne rozwiązanie a mianowicie ładowarki USB.

Widać tutaj jednak pewien trend w polityce europejskich stolic, które chcą, aby tego typu miejska infrastruktura była nie tylko nowoczesna i estetyczna, ale i dostosowana do wymagań czasów. Różnica w obu przykładach poza formuła PPP jest tylko taka, że nowe rosyjskie przystanki będą chronić przed deszczem, śniegiem i wiatrem, a wiaty w Warszawie już niekoniecznie. Ot drobna różnica…