Przystanek autobusowy ogrodzony płotem, czyli polskie paradoksy c.d.

Polska paradoksami stoi. Są bardzo drogie wiaty przystankowe w Kielcach gdzie jedna warta jest tyle, co nowy dom. Jednak nie jest to jeszcze tak dziwne jak wyjątkowa wiata we wsi Wieszczyna pod Prudnikiem, która została ogrodzona płotem. Skąd ten płot? Przystanek stoi na prywatnym terenie już 40 lat. Niegdyś właściciel zgodził się na usytuowanie go w tym miejscu w zamian za wykonanie podjazdu do swej posesji.

Teraz jednak podjazdu po modernizacji drogi nie ma. Jest za to 10 cm krawężnik, bo na posesje przez zatoczkę wjeżdżać nie można. Jako, że do porozumienia nie doszło właściciel gruntu przystanek autobusowy ogrodził. Czy uda się obu stronom dogadać czas pokaże. Na razie sytuacje wygląda niczym ze słynnej bajki Sąsiedzi. W Polsce wszystko jest możliwe. Skoro sa przystanki autobusowe ustawiane tyłem do jezdni to czym jest wiata przystankowa z płotem? Wszystko z myślą o pasażerach…