Wiaty przystankowe tyłem do przodu, a to Polska właśnie

Wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do korzystania z przystanków autobusowych w tradycyjny sposób. Czekając pod wiatą wypatrujemy autobusu, a gdy ten podjedzie udajemy się wprost do jego drzwi. Korzystający z komunikacji miejskiej w Kielcach oraz Gdańsku muszą jednak zmienić swoje nawyki

Ustawiono tam, bowiem wiaty przystankowe tyłem do przodu. W każdym z przypadków z innego powodu. W Gdańsku przy ul Świbnienieńskiej na Skraju Wyspy Sobieszowskiej wiata przystankowa stoi tyłem do przodu z bardzo prozaicznego powodu, jakim są dziury w jezdni, a konkretnie powstające w ich miejscu kałuże. Aby podjeżdżający autobus nie ochlapał oczekujących wiata ustawiona jest w odwrotny sposób.

Źrółó fot. gdansk.tvp.pl

Powód rodem z PRLU, a jednak prawdziwy. Teraz pasażerowie mogą oglądać płynący prom, bo z nadjeżdżającym autobusem może być trudniej. Rozwiązanie jak na duże europejskie miasto dość kuriozalne. Oby droga kiedyś doczekała się remontu, a sytuacja i wiata… normalności. Jak się jednak okazuje wiaty przystankowe mogą również być ustawione tyłem do przodu planowo i zgodnie z projektem. Tak się stało w Kielcach. Wszystko z powodu obowiązujących przepisów oraz w trosce o bezpieczeństwo użytkowników.