Wiaty przystankowe znów na celowniku pijanych przechodniów.

Niestety znów rozpoczął się sezon, a raczej czas, kiedy to dzięki sprzyjającej pogodzie zniszczeń przystanków autobusowych zdecydowanie przybywa. Dzieje się tak niestety najczęściej pod wpływem alkoholu przechodniów, którzy widzą w nich najlepsze miejsce do uzewnętrznienia swoich złości, nerwów i emocji. Przykładem może być niedawno zniszczona wiata przystankowa w Bielawie.

Co ciekawe często są to nie tylko młodociane wybryki. Powód może okazać się dużo bardziej poważny. Takim jest z pewnością utrata pracy, która zdarzyła się jednemu z mieszkańców Podola w Gminie Zgierz. Jak wiadomo po tego typu przykrej sytuacji Pan ten sięgnął po alkohol, a potem niestety uzewnętrznił swą złość na pobliskim przystanku autobusowym.

Niestety wiaty przystankowe są bezbronne na takie sytuacje, ale coraz częściej monitorowane. Sprawcy tego typu zdarzeń są dzięki temu bardzo często szybko schwytani. Szkoda tylko, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy że tego typu wybryk po alkoholu niesie za sobą bardzo szerokie konsekwencje w postaci nie tylko naprawy wiaty przystankowej, karze grzywny, a nawet więzienia.

Jaka z tego nauka? Piłeś to nie zbliżaj się do przystanków autobusowych.